 |
Stajnia Centralna Stajnia Centralna - główna stajnia Rysuala
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Lysandra
Dołączył: 17 Lip 2011
Posty: 7
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 12:12, 30 Lip 2011 Temat postu: |
|
|
Ponieważ gdy byłam na spacerze w ręku z Last Songiem zauważyłam, że leśne ścieżki chyba dawno nie były sprzątane, postanowiłam się tym zająć. Poszłam do lasu i zaczęłam zbierać śmieci do foliowej torby. W pobliżu ścieżek leżało sporo różnego rodzaju opakowań - papierków po lodach i cukierkach, foliówek, kartoników, puszek i plastikowych butelek po napojach. Zebranie tego wszystkiego zajęło mi około pół godziny. Następnie zajęłam się usuwaniem z trasy ścieżki gałęzi, których było tutaj sporo, ponieważ wczoraj dość mocno wiało, i kamieni. Po drodze odnowiłam kilka tabliczek, z których trudno było cokolwiek odczytać. Najpierw przetarłam je ściereczką, a następnie poprawiłam wyblakłe napisy przygotowanym wcześniej markerem. Później wyrównałam podłoże, usuwając z trasy ścieżek większe dołki, takie, które mogłyby stać się przyczyną kontuzji u konia, gdyby wpadła w nie jego noga. Po powrocie do Stajni Centralnej wyrzuciłam zebrane wcześniej śmieci do kosza.
+100 hrs
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Blacky
Bywalec
Dołączył: 11 Sty 2009
Posty: 613
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Łódź
|
Wysłany: Nie 13:41, 08 Sty 2012 Temat postu: |
|
|
Po obskoczeniu round-penu, maneżu, parkuru i budy uznałam, że jeszcze zajmę się leśną ścieżką. Często przechodzili tędy zwykli śmiertelnicy, a wiadomo, że o porządek to oni nie dbają. Przez pół godziny zbierałam śmieci - butelki, papierki po słodyczach, jedną rękawiczkę, rozsypane karty do gry i opaskę do włosów. Niezły łup, haha. Wywaliłam wszystko do foliówki, którą miałam zamiar zaraz wyrzucić do kosza. Potem przez kolejne pół godziny podcinałam wystające gałęzie, które mogły być niebezpiecznie dla koni i ich jeźdźców, a także kamieni. Zasypałam też parę dołów, które wyglądały na robotę kretów i psów. Na koniec trochę podrasowałam znaki, z jednego zmyłam wulgarny napis. Skończyłam wykończona i przemarznięta.
+ 100H
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
yadira
Dołączył: 24 Wrz 2010
Posty: 26
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Nie 15:58, 03 Cze 2012 Temat postu: |
|
|
W trakcie godzinnego spaceru z Dominem miałam sporo czasu na uprzątniecie ścieżek do jazdy konnej. W trakcie pierwszej pół godziny trasy wyzbierałam z ziemi wszelkie śmieci i wrzucałam je do worka, który przezornie zabrałam ze sobą a wszystkie patyki i blokujące drogę gałęzie rzucałam poza wyznaczoną ścieżkę - w las.
Po odstawieniu do stajni psa zabrałam się w trasę jeszcze raz i odnowiłam tabliczki znakujące. Wzięłam ze sobą taczkę, łopatę, wiaderko z wodą, szmatkę i gumowe rękawice. W trakcie przejścia czyściłam tabliczki, na ile umiałam wyrównywałam drogę zasypując dziury i odrzucałam kamienie poza ścieżkę.
100h
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
oranżada
Dołączył: 08 Sty 2012
Posty: 8
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sob 19:43, 29 Gru 2012 Temat postu: |
|
|
Podczas spaceru z Dustfingerem postanowiłam sprzątnąć śmieci które napatoczyły się po drodze. Miałam przy sobie akurat torbę w której znalazłam całkiem sporą torebkę foliową do której mogłam wrzucać śmieci. Oprócz tego co jakiś czas odrzucałam z gałęzie które przeszkadzały w wędrówce, odrzucałam je na bok tak żeby nie przeszkadzały.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Tiara
Mały wolontariusz
Dołączył: 03 Cze 2010
Posty: 104
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Wto 11:04, 02 Lip 2013 Temat postu: |
|
|
Dawno nikt tu nie ogarniał, więc postanowiłam wybrać się na spacer z wielkim workiem na śmieci oraz z wodą, ścierką i sekatorem. Szłam sobie spokojnym krokiem i uważnie się rozglądałam, by nie ominąć żadnych śmieci i znaków. Co chwilę znajdowałam jakieś papiery, butelki etc, więc wrzucałam wszystko do worka. Gdy tylko zobaczyłam jakąś tabliczkę, moczyłam ścierkę wodą i wycierałam owy drogowskaz/kierunkowskaz/czy cokolwiek to było. Odcinałam również sekatorem długie gałęzie, które wystawały na ścieżkę (te cienkie of course, bo grubych bym nie dała rady obciąć, a poza tym ich nie było lolz XDDD). Gdy natrafiłam na jakieś duże kamienie, rzucałam je w las, płosząc przy tym okoliczne ptactwo, heheh. Czułam się jak Katniss, jeszcze tylko łuku mi brakowało. xd Zasypywałam również ziemią duże i niebezpieczne doły, po czym udeptywałam tą ziemię przez jakieś 3249873240 godzin, bo była zbyt wyschnięta przez ostatnie upały i nie chciała zostać na miejscu. x.x.x.x.x Frajersko strasznie z jej strony.
Gdy już uprzątnęłam wszystkie ścieżki, wróciłam do stajni i wyrzuciłam śmieci.
+100h
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zuzka
Dołączył: 11 Lut 2011
Posty: 82
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Nie 11:02, 01 Cze 2014 Temat postu: |
|
|
Natrafiłam na ścieżkę. Wróciłam się do składziku po jakąś szmatkę i marker. Idąc ścieżkami zmazywałam błoto z znaków informacyjnych i odnawiałam napisy markerem. Nie ominęło mnie zbieranie kamieni, które były wszędzie. Potknęłam się o wystającą z ziemi gałąź. No super. Wyrwałam ją i odstawiłam na pobocze, z którego pozbierałam śmieci. Eh te wycieczki szkolne. Zakopałam jakiś dół, pewnie samochód ugrzązł i zarył w błocie. Wróciłam do Centralnej.
razem: 100h
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|